Stare plastikowe torby, zużyte pudełka po lodach i puste butelki po szamponie zyskują nowe życie, gdy DANREC przetwarza tworzywo na płyty DAN-Board sprzedawane w całej Europie. Firma z Karup udowodniła, że można jednocześnie być rentownym i działać w sposób przyjazny środowisku.
Kiedy niemiecka hausfrau – lub hausmann – wyciśnie ostatnie krople ketchupu curry i prawidłowo wrzuci butelkę do pojemnika na plastik, zostaje ona przetworzona na granulat i powraca jako płyta DAN-Board z DANREC.
Wszystkie płyty ochronne i systemy wzmacniania trawy DANREC są wykonane w 100% z plastiku pochodzącego z recyklingu, z czego 95% stanowią odpady z gospodarstw domowych. DANREC jest żywym dowodem na to, że troska o środowisko i zysk mogą iść w parze.
„Na zielonej transformacji można dobrze zarabiać. Rozwijamy się i możemy sprzedawać jeszcze więcej. Typowa firma przemysłowa osiąga marżę na poziomie 5–6%, podczas gdy nasza przekracza 15%” – mówi CEO DANREC, Henrik Immerkær Ohm.
Z jego biura w Karup słychać odgłosy wiercenia i montażu nowej linii produkcyjnej. Pięć lat temu firma miała dwie linie produkcyjne – po zakończeniu inwestycji będzie ich cztery.
Wyprzedzając swoje czasy
DANREC był pierwszą w Danii fabryką zbudowaną do przyjmowania plastikowych odpadów w celu ich sortowania i recyklingu. Firma została założona w 1992 roku przez niemiecką spółkę ARAN Holding przy wsparciu UE. Zgodnie z założeniami gminy miały dostarczać plastikowe odpady do przetworzenia na granulat. Droga do sukcesu była jednak długa – DANREC wyprzedzał swoje czasy.
„Podpisano umowy z gminami, ale na początku lat 90. żadna z nich nie sortowała odpadów komunalnych” – wyjaśnia Henrik Immerkær Ohm.
DANREC musiał więc importować surowiec z Niemiec. Produkcja była niewielka – trzech pracowników pracowało trzy dni w tygodniu, dyrektor ze Szwecji odwiedzał firmę co dwa tygodnie, a księgowość prowadzono z Niemiec.
Oprócz produkcji granulatu firma wytwarzała gładkie płyty plastikowe do zastosowań rolniczych. Skala była tak mała, że niemieccy właściciele rozważali zamknięcie działalności w Danii.
Narodziny bestsellera
Przełom nastąpił, gdy rolnicy zaczęli poszukiwać ryflowanych płyt pod karmniki, aby prosięta nie mogły ich przesuwać. Tak narodził się DAN-Board Classic – do dziś bestseller.
„Zyskaliśmy stałego dyrektora i bardziej profesjonalne podejście do zarządzania” – mówi Henrik Immerkær Ohm, który objął stanowisko CEO w 2021 roku.
Z rolnictwa DAN-Board trafił do firm budowlanych i sieci handlowych, a w 2018 roku DANREC wszedł na rynek niemiecki. Obrót wzrósł z 36 mln DKK w 2020 roku do 102,4 mln DKK w 2025 roku.
Plastik od 150 000 obywateli
Choć dziś recykling jest wartością dodaną, na początku działalności było inaczej.
„Kiedyś korzystanie z materiałów z recyklingu było niemal wstydliwe. Dziś to coś, co podkreślamy” – mówi Henrik Immerkær Ohm.
DANREC zużywa ponad 8 000 ton plastiku z recyklingu rocznie. Przy średnim zużyciu 50 kg plastiku na osobę odpowiada to konsumpcji około 150 000 obywateli. Większość granulatu pochodzi z Niemiec, Belgii i Włoch, trochę z Norwegii i bardzo niewiele z Danii.
„Lubimy uważać, że Dania jest liderem zielonej transformacji, ale w rzeczywistości jesteśmy najsłabszym krajem UE pod względem sortowania odpadów komunalnych” – zauważ
Trudności w sortowaniu odpadów
Henrik Immerkær Ohm przeprowadził się do Niemiec w 1992 roku i od razu nauczył się sortować odpady. W tym samym roku Niemcy wprowadziły ogólnokrajowy system. W przeciwieństwie do Danii obowiązuje tam jednolity model, który później przyjęły także Polska, Austria i Szwajcaria. W Danii każda gmina stworzyła własny system.
„Nie rozumiem, dlaczego Dania nie przyjęła niemieckiego systemu z 30-letnim doświadczeniem, zamiast pozwolić 98 gminom tworzyć własne rozwiązania” – podkreśla.
W Danii plastik zbiera się jako jedną frakcję, ale nie ma instalacji zdolnej do pełnego przetworzenia. W Esbjerg odpady są wstępnie sortowane, a następnie wysyłane za granicę. W Mariager działa mniejszy zakład produkujący granulat.
„Odpady komunalne są trudne do sortowania, bo zawierają różne rodzaje plastiku i inne zanieczyszczenia, w tym metal. Wymaga to specjalistycznych instalacji” – wyjaśnia Henrik Immerkær Ohm.
Wyłącznie plastik z recyklingu
Choć DANREC importuje granulat, plastik z recyklingu pozostaje tańszy niż materiał pierwotny.
„Nigdy nie używamy nowego plastiku. To kwestia zasad – i kosztów. Nawet po oczyszczeniu i transporcie z Niemiec jest tańszy niż materiał pierwotny” –
podkreśla.
Część kosztów recyklingu pokrywają konsumenci.
„Jako konsumenci płacimy za odbiór odpadów, a te środki towarzyszą materiałowi w całym systemie. Wszyscy płacimy za odpady, które wytwarzamy – i to dobry model” – mówi.
Wzmocnienie trawy dla pasów startowych
W 2026 roku DANREC rozszerzy ofertę o płytę o strukturze po obu stronach. Firma zainwestowała także w niemieckie przedsiębiorstwo produkujące systemy wzmacniania trawy.
Systemy te stosowane są m.in. na trawiastych pasach startowych, umożliwiając lądowanie i start nawet przy wilgotnej nawierzchni.
„To prosty produkt, ale wymagania dotyczące jakości i trwałości są bardzo wysokie. Nie ląduje się samolotem wartym 50 milionów euro na nawierzchni, która nie działa. Produkt nie może także uwalniać metali ciężkich ani innych szkodliwych substancji do gleby” – mówi Henrik Immerkær Ohm.
System został opracowany przez niemieckiego inżyniera, który pracował nad nim przez 20 lat, zanim sprzedał go DANREC.
„Jego żona uznała, że czas poświęcić się wnukom. Był typowym inżynierem, mniej sprzedażowcem. My wprowadziliśmy produkt na rynek dzięki naszej sieci sprzedaży” – dodaje.
System zbrojenia trawy jest wykonany w 100% z plastiku pochodzącego z recyklingu, który pochodzi z niemieckich gospodarstw domowych, dzięki czemu dobrze wpisuje się w portfolio firmy DANREC.
Nowoczesna technologia zapewnia efektywność
DANREC zatrudnia 35 osób i stale optymalizuje procesy. Najnowszym rozwiązaniem jest agent AI wspierający szybką diagnostykę i usuwanie usterek w produkcji.
„W przeciwieństwie do konkurentów z Azji mamy bardzo efektywną produkcję, w którą stale inwestujemy, eliminując zbędne zadania dzięki nowoczesnej technologii” – mówi Henrik Immerkær Ohm.
Cztery–pięć lat temu około 30 ton odpadów trafiało do spalarni. Dziś ilość ta została znacznie ograniczona. Firma usprawniła segregację i ponowne wykorzystanie zarówno w produkcji, jak i administracji.
„Jeśli możemy sprzedać nasze odpady lub przekazać je do recyklingu, wolimy to niż spalanie” – podkreśla.
Najbardziej ekologiczna firma produkcyjna w Danii
Od początku 2023 roku DANREC ma jasno określony cel: być zieloną firmą.
„Chcemy być liderem, ponieważ klimat jest dla nas ważny – i pracujemy z plastikiem z recyklingu. Naszą ambicją jest stać się najbardziej ekologiczną firmą produkcyjną w Danii” – mówi Henrik Immerkær Ohm.
Od 1 stycznia 2026 roku DANREC korzysta wyłącznie z zielonych źródeł energii – w tym z własnej farmy fotowoltaicznej pokrywającej około jedną trzecią zużycia energii oraz z farmy wiatrowej w pobliżu Ikast.
„Osiągniemy neutralność klimatyczną i zero odpadów. Można uważać, że segregowanie odpadów nie ma znaczenia, ale jeśli robią to wszyscy – ma to ogromny wpływ. Czasem trzeba dać przykład” – podkreśla.
Ilość odpadów została już znacznie ograniczona, a celem jest pełny recykling wszystkiego – od resztek plastiku po fusy z kawy.
„Osiągniemy nasze cele i mam nadzieję, że nasi pracownicy są dumni z pracy w firmie, która wyznacza kierunek” – podsumowuje Henrik Immerkær Ohm.


